Uczestniczka “Farmy” ma nowotwór. Życie z chorobą relacjonuje na Instagramie: “Z łysą głową, bez makijażu, z opuchniętą twarzą…” (FOTO)

Arwena Tarasiuk-Wilczewska od pewnego czasu choruje na raka. Gwiazda “Farmy”, która ma olbrzymią wolę walki, podsumowała ostatni rok.

Arwena Tarasiuk-Wilczewska relacjonuje walkę z rakiemArwena Tarasiuk-Wilczewska relacjonuje walkę z rakiem

“Farma” to emitowany od 2022 roku program Polsatu oparty na szwedzkim formacie “The Farm”. W reality show prowadzonym przez Marcelinę ZawadzkąIlonę Krawczyńską oraz Milenę Krawczyńską grupa uczestników przeprowadza się do pozbawionego mediów oraz innych udogodnień gospodarstwa rolnego, gdzie uprawiają ziemię, opiekują się zwierzętami i wykonują szereg innych zdań.

Jedną z bohaterek czwartej edycji “Farmy” była Arwena Tarasiuk-Wilczewska. Kobieta dała się poznać jako wyjątkowo atrakcyjna, pogodna i pracowita uczestniczka. Brunetka jednak dość wcześnie zakończyła przygodę z programem. W 14. odcinku niespodziewanie pożegnała się z show, powołując się na “sprawy rodzinne”.

Arwena Tarasiuk-Wilczewska z “Farmy” opowiada o nowotworze

Jesienią minionego roku Arwena poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że mierzy się z rakiem. Jakiś czas temu gościła w “Halo, tu Polsat”, gdzie opowiedziała o chorobie. Wyznała, że lekarze wykryli u niej dwa podtypy nowotworu: zrazikowy i przewodowy. Była już wówczas po mastektomii i szykowała się do chemioterapii.

Dla mnie rak, to nie jest żaden wyrok. Jest to choroba. Nie jest może łatwa, ona też powoduje, że czasami muszę brać zwolnienie z pracy, muszę biegać po lekarzach. Czasami jest nieprzyjemna, bo jest operacja, może być chemia, ale da się z tym żyć – mówiła w śniadaniówce.

Arwena Tarasiuk-Wilczewska podsumowała ostatni rok na Instagramie

Tarasiuk-Wilczewska jest również aktywna na Instagramie. To właśnie tam pokazuje swoje codzienne zmagania i walkę o powrót do zdrowia. Kilka dni temu opublikowała post, w którym podsumowała poprzedni rok.

Tak, 2025 skopał mi… Rzucił mnie na kolana i wciągnął w nierówną walkę bez jakiegokolwiek przygotowania! Bo nikt nie jest w stanie przygotować się na walkę z rakiem – napisała pod zdjęciem, na którym widzimy ją opartą o ring bokserski.

Dla wielu, słowo walka jest najgorszym określeniem przechodzenia przez chorobę nowotworową – dla mnie jest idealne. Dokładnie oddaje to, przez co musiały przejść moja głowa i moje ciało. Walka z systemem, walka z emocjami, walka ze skutkami ubocznymi… – kontynuowała.

Następnie dała do zrozumienia, że ma za sobą trudny czas i podkreśliła, że nie zamierza się poddawać.

W tej walce podniosłam rzucone rękawice i dałam z siebie wszystko – a nawet więcej, bo 200% siebie. Dlatego widzicie mnie uśmiechniętą, z łysą głową, bez makijażu, z opuchniętą twarzą. I dla siebie wygrałam tę walkę. Wiadomo – to jeszcze nie koniec. Są leki, są skutki uboczne i menopauza (jest koszmarna). Ale jest też nowy 2026 i kolejna walka będzie należała do mnie – skwitowała.

Śledzicie jej poczynania?

Arwena Tarasiuk-Wilczewska
Arwena Tarasiuk-Wilczewska © Instagram
Arwena Tarasiuk-Wilczewska
Arwena Tarasiuk-Wilczewska © Instagram
Arwena Tarasiuk-Wilczewska
Arwena Tarasiuk-Wilczewska © Instagram
Arwena Tarasiuk-Wilczewska
Arwena Tarasiuk-Wilczewska © Instagram
Arwena Tarasiuk-Wilczewska
Arwena Tarasiuk-Wilczewska © Instagram

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

error: Content is protected !!